Rodzina

Pier Giorgio Frassati pochodził z zamożnej, szeroko znanej rodziny, w której każdy miał silną osobowość.

Rodzina

Pier Giorgio Frassati pochodził z zamożnej, szeroko znanej rodziny, w której każdy miał silną osobowość.

Alfredo Frassati z małym Pier GiorgioJego ojciec, Alfredo, był założycielem i właścicielem istniejącego do dziś dziennika La Stampa. Był agnostykiem, chociaż nigdy nie walczył z Kościołem. Pochłonięty działalnością polityczną, niewiele czasu znajdował dla rodziny. W 1913 r. został senatorem, a w 1920 r. mianowano go ambasadorem Italii w Berlinie. Po dojściu Mussoliniego do władzy w 1922 r. zrezygnował z tego stanowiska. W 1926 r. został zmuszony przez faszystowski rząd do sprzedaży La Stampy.

Matka, Adelajda, pochodziła z rodziny ziemiańskiej. Była osobą wierzącą, ale jej religijność była dość formalistyczna. Odnosiła sukcesy jako malarka, wystawiała swoje prace na biennale w Wenecji. Była członkiem Koła Artystów Turynu. Wszystko w rodzinie musiało toczyć się zgodnie z jej pomysłami.

Pier Giorgio urodził się w Turynie w Wielką Sobotę, 6 kwietnia 1901 r., o godz. 18.30, jako drugie dziecko małżeństwa Frassatich, którzy pobrali się 3 lata wcześniej. Pierwsza córka, Elda, zmarła mając zaledwie osiem miesięcy. Z powodu bardzo trudnego porodu chłopca ochrzczono jeszcze tego samego dnia. Nadano mu imiona Pier Giorgio Michelangelo (Piotr Jerzy Michał Anioł). Przez bliskich w domu był nazywany Dodo.

Alfredo i Adelajda Frassati z Pier Giorgio i Lucianą
Alfredo i Adelajda Frassati z Lucianą (po lewej) i Pier Giorgio

Pier Giorgio miał także o półtora roku młodszą siostrę, Lucianę (ur. 18 sierpnia 1902 r.), poprzez którą losy związały rodzinę Frassatich z Polską. W 1925 r. Luciana wyszła za mąż za polskiego dyplomatę, Jana Gawrońskiego. To ona stanie się później najważniejszym biografem dzisiejszego Błogosławionego.

Rodzice wychowywali Pier Giorgia i Lucianę bardzo surowo, nie licząc się z ich osobowością, opierając się na nakazach i zakazach. Nie wolno im było m.in. bawić się z innymi dziećmi, rozmawiać w kościele, zatrzymywać się przed witrynami sklepów ani jeść i pić niczego poza posiłkami. To trudne dla małego dziecka doświadczenie wydało później w życiu Pier Giorgia błogosławione owoce dyscypliny i ascezy. „Jeśli chociaż trochę kochasz rodziców, koniecznie musisz się zmienić” – tymi słowami wielokrotnie go napominano. Dzieci były kochane, ale nikt nie starał się ich zrozumieć.

Luciana i Pier Giorgio
Luciana i Pier Giorgio

Pier Giorgio do końca swojego krótkiego życia pozostał dla rodziców osobą zupełnie nieznaną, nie spełniającą pokładanych w nim nadziei. Otrzymał jednak religijne wychowanie; duży wpływ miała na niego jego babcia, Linda, od której przejął pamięć o zmarłych i wiarę w wartość modlitwy.

Willa Frassatich w Pollone
Willa Frassatich w Pollone

Życie rodziny toczyło się głównie między domem w Turynie a willą w Pollone, miasteczku położonym ok. 70 km na północny wschód od Turynu, skąd pochodzili dziadkowie Pier Giorgia.

Czytaj dalej

Pozostałe rozdziały:
Rodzina | Dzieciństwo | Początki edukacji | Zwyczajny niezwyczajny chłopak | Zaangażowanie społeczne i polityczne | Czas studiów | Świeckość i służba | Nie tylko Turyn | Świecki dominikanin | Małe i wielkie miłości | Prawdziwy przyjaciel | Służba ubogim | Czerpał ze Źródła | Ostatnie miesiące

Życiorys | Kult | Modlitwy | Multimedia | Peregrynacja | Kontakt z nami